Wiersze Krzysztofa Świątkowskiego

RZEP
W szczerym polu wyrósł rzep.
Gdy przez pole Burek biegł,
Wczepił rzep się w Burka ogon,
W kurzu, wśród zbóż, pędzą drogą
Warczy Burek: odczep, że się!
Lecz go wciąż na grzbiecie niesie.
Jak koń wierzga, podryguje...
Niczym jeż, rzep w grzbiet go kłuje.
Bokiem trze o karp, o brzozę...
Czochra sierść, gdzie tylko może.
Jak wąż wije się i szczeka:
Skąd kolczasta ta przylepa?
Wreszcie stanął, sierść najeżył.
Groźnie białe kły wyszczerzył,
Po czym kłami kłapnął tak,
Ze rzep sam ze strachu spadł.





