„Skuterem, rikszą i na słoniu: fascynujące Indie”
- spotkanie z Antoniną Łuszczykiewicz
21 lutego 2012
„Indie to nieskończoność”
O prawdziwości tego stwierdzenia, wyrażonego przez mistrza
reportażu, Ryszarda Kapuścińskiego, mogli się przekonać goście Filii nr 5
Miejskiej Biblioteki Publicznej im. Adama Asnyka w Kaliszu, którzy przybyli
we wtorkowe popołudnie na kolejne spotkanie z młodą kaliską podróżniczką,
Antoniną Łuszczykiewicz.
Ubrana w tradycyjny indyjski strój, sari, młoda podróżniczka zabrała
słuchaczy w multimedialną podróż po Indiach. Na szlaku wycieczki znajdowały
się takie miasta jak Jaipur, Agra, Puszkar i Delhi. Te najbardziej znane
miasta północnej części państwa zdawały się odzwierciedlać kulturową i
religijną różnorodność kraju. Jaipur, zwany Różowym Miastem, to z jednej
strony współczesna, prężnie rozwijająca się biznesowo stolica stanu
Radżasthan, z drugiej zaś – typowe, indyjskie miasto, gdzie na przedmieściu
można spotkać i słonia, i skaczące nad głową małpy. Wielką niespodzianką dla
słuchaczy była relacja z prawdziwego, hinduskiego wesela. Zgromadzeni
zachwycali się unikalnymi zdjęciami oraz barwną opowieścią o tradycyjnych,
ślubnych ceremoniach. Był to też dobry moment na przybliżenie współczesnej
sytuacji indyjskich kobiet.
Zupełnie odmiennie prezentowała się Agra, której znakiem rozpoznawczym jest
oczywiście Tadź Mahal. Nieprzypadkowo każdego roku odwiedza to mauzoleum
około 3 milionów turystów. Dopełnieniem miłosnej historii związanej z
budowlą są Fort Agra i rzeka Jamuna, których tajemnicę wyjaśniła Antonina
Łuszczykiewicz.
W
opowieści o Indiach nie mogło zabraknąć odwołań do wieloreligijności kraju.
Hinduiści, muzułmanie, sikhowie, chrześcijanie, buddyści, dżiniści – to
przedstawiciele głównych religii tego wielkiego państwa, których świątynie
mieli okazję zobaczyć goście biblioteki podczas prezentacji. Spora część
wykładu poświęcona była także życiu codziennemu w Indiach: podziałom
społecznym, materialnym, światopoglądowym. Z jednej strony, słuchaczy
porażał rozmiar ubóstwa i analfabetyzmu, z drugiej zaś – zaskakiwało
bogactwo i luksus dostępny dla nielicznych.
Osobny fragment wykładu poświęcono Delhi, którego tylko część – zwana New
Delhi – jest stolicą kraju, o czym niewielu pamięta. Oglądając kolejne
fotografie, goście zapoznali się z walką Indii o niepodległość, poznali
historię Gandhiego, przeszli przez Bramę Indii oraz zrozumieli symbolikę
indyjskiej flagi.
Ukoronowaniem wspólnej „podróży” była degustacja przygotowanych przez
prelegentkę łakoci zwanych „ladoo” oraz autorski teledysk podsumowujący całe
spotkanie.
Fot.: Karena Łuszczykiewicz, Marcin Galant
Kliknij na zdjęcie aby powiększyć obraz...