|
Spotkanie ze Szczepanem Kopytem i Krzysztofem Siwczykiem Dziennik Wielkopolski, 7 listopada 2011
Na niezwykłe spotkanie z poezją zaprosiła kaliszan Biblioteka Publiczna
im. Adama Asnyka. Gośćmi byli dwaj młodzi poeci - Krzysztof Siwczyk i
Szczepan Kopyt, którzy prezentowali swoje najnowsze tomiki wierszy.
- Jeśliby się posłużyć metodą szybkich
skojarzeń i bezczelnych etykietek, to mamy do czynienia ze Szczepanem
Kopytem – poetą oburzonym, żądającym od swoich wierszy gniewu,
zaangażowania, zderzenia ze wszystkim co w świecie niegodziwe,
niesprawiedliwe, podłe i przemilczane oraz z Krzysztofem Siwczykiem, który
żąda od swoich wierszy, żeby nie zadowalały się żadnym uproszczeniem, żeby
nie pozwoliły sobie na błogość, lekkość i łatwość przekonania, że świat jest
łatwy do wyrażenia, a język jest poecie i każdemu posłuszny – mówił o
poetach prowadzący spotkanie Piotr Śliwiński. Krzysztof Siwczyk – za sprawą wczesnego debiutu określony przez Śliwińskiego mianem „młodego poety o dorobku starca” – prezentował utwory ze świeżo wydanego zbioru „Gdzie jest tu indziej” pod redakcją Anny Kałuży. Opowiadał również o swoich poglądach na literaturę, inspiracjach i poetyckich patronach – Tadeuszu Różewiczu oraz Witoldzie Wirpszy - Tadeusz Różewicz zaproponował w swoich wierszach antykorozyjne oblicze polszczyzny. Jego szorstkość świetnie przyjmuje jakiekolwiek zmiany w czasie. Tak samo aktualnie brzmi wiersz pisany 50 lat temu o ówczesnych zdarzeniach i wiersz pisany w tej samej manierze wczoraj. Czegokolwiek dotknie się Różewicz tym swoim modułem poezjowania, to nigdy nie brzmi śmiesznie, nawet jeśli chodzi o rzeczy najbardziej błahe. Wirpsza z kolei jest dla mnie najbardziej radykalnym powojennym awangardzistą. On wręcz prowokuje do tego, aby rozwijać jego praktykę myślenia o wierszu – wyjaśniał Siwczyk. Szczepan Kopyt czytał w bibliotece swoje najnowsze utwory z niewielkiego, ale wyrazistego tomu „buch”.
- O książce mówimy „buch”, kiedy liczy 500
stron i waży minimum kilogram. Ta nie ma 500 stron, waży też niewiele, ale
jest niezwykła – zachęcał do lektury Piotr Śliwiński. „buch” to więcej niż poezja. Do książeczki dołączona jest płyta z piosenkami gatunkowo dopasowanymi do tekstów. Całość można legalnie pobrać ze strony www.kopytkowalski.pl. Podczas spotkania Kopyt mówił m.in. o swojej poetyckiej filozofii, zakreślając pole twórczych zainteresowań. - Pewne rzeczy interesują mnie bardziej niż inne. Mógłbym na przykład napisać wiersz o pięknie przyrody. Odczuwam czasem taką potrzebę pisania o przyrodzie, ale pomijam to uczucie, ponieważ mam wrażenie, że to niczego nie zmieni. Mam wrażenie, że jeśli wydatkujemy czas na literaturę, to szukamy czegoś, czego jeszcze nie wiemy. Staram się patrzeć na język poetycki tak, żeby zauważać te miejsca, w których pewne poglądy można wskazać – zdradzał Kopyt. Spotkanie odbyło się w miniony piątek. JM |