Autobusy, tramwaje i
pociągi są bohaterami wystawy „Świat dużych pojazdów” prezentowanej
przez Miejską Bibliotekę Publiczną. Marcin Galant – właściciel zbiorów
poświęconych komunikacji zbiorowej - chce przekonać kaliszan, że nie
musi być ona koniecznością dla niezmotoryzowanych, lecz może być
przedmiotem fascynacji. Sam traktuje ją jako hobby.
Transportem zbiorowym Marcin Galant interesuje się od dawna, ale hobby
owo nie jest bynajmniej wynikiem corocznych obchodów Dnia bez Samochodu.
Autobusy, tramwaje i pociągi zawsze były dla niego pojazdami
luksusowymi, stąd też od dawna stara się on aktywnie łamać stereotyp
polegający na tym, że każdy, kto jeździ autobusem to biedak, którego
nie stać na samochód, zmuszony do stania i moknięcia na przystanku. -
Pomysł na wystawę
wziął się stąd, iż nieraz spotykałem osoby myślące, że jeżdżę środkami
komunikacji wyłącznie z braku własnego samochodu. Na tej podstawie
wysunąłem tezę, według której Polacy nie doceniają transportu
zbiorowego, podobnie zresztą pisze Steffen Mőller w książce „Polska da
się lubić”. Projektując wystawę postanowiłem więc pokazać, że można
inaczej podejść do sprawy. Proszę mi wierzyć, że naprawdę można być fascynatem dużych pojazdów. Mają one w sobie coś szczególnego. Bilety
na autobus, którym dojechałem do celu, są tak samo miłymi pamiątkami z
urlopu jak fotografie i wejściówki do zamku czy muzeum –
mówi
Marcin Galant.
Część zaprezentowanych na wystawie
eksponatów to prywatne zbiory książek, fotografii i biletów, zarówno
własnoręcznie skasowanych, jak i zdobytych dzięki wymianie
kolekcjonerskiej. Kolejna grupa materiałów pochodzi z Internetu, np.
dane o Muzeum Komunikacji Miejskiej w Łodzi i Muzeum Inżynierii
Miejskiej w Krakowie oraz część zdjęć. Na wystawie znalazły się także
książki z zasobów Oddziału Dziecięcego Filii nr 5. - Wystawa
ma na celu uświadomienie ludziom, że autobus, tramwaj czy pociąg - pod
warunkiem, że odpowiednio często jeżdżą - wcale nie muszą być
koniecznością dla niezmotoryzowanych. Z jednej strony korzystający z
transportu zbiorowego czekają na dworcu lub przystanku, ale z drugiej –
nie martwią się o paliwo, parkingi, ubezpieczenia czy naprawy, ponieważ
to wszystko jest w cenie biletu. Celem wystawy nie jest zachęcenie do
całkowitego porzucenia samochodów, lecz do ich racjonalnego
wykorzystania. Jednocześnie chciałem też zasugerować przewoźnikom, że
muszą postarać się, aby hasła w stylu „Zamień wóz na bus" nie były
pustymi sloganami. Jako miłośnik komunikacji uważam, że można lubić
autobusy jako pojazdy, a jednocześnie mieć zastrzeżenia do usług
przewoźnika - dodaje autor wystawy.
Ekspozycja towarzyszy obchodom Europejskiego Dnia Bez Samochodu oraz
trwającym właśnie Europejskim Dniom Dziedzictwa „Od pomysłu do
przemysłu”. Można na niej znaleźć m.in. fotografie lokomotyw
znajdujących się w Skansenie w Zduńskiej Woli – Karsznicach oraz
historię Pierwszej Fabryki Lokomotyw w Polsce „Fablok” w Chrzanowie.
Ponadto prezentowane są zdjęcia autobusów, tramwajów i trolejbusów
kursujących po ulicach różnych miast. Wystawę można oglądać do 8
października.
BIM, fot. Marcin
Galant