Biblioteka Główna,
ul. Legionów 66
„Czytelnik jako kobieta” -
spotkanie z prof. dr hab. Ewą Kraskowską
(w ramach cyklu „Spotkania z COOLturą”)
29 maja 2009
Gościem siódmego wieczoru z cyklu
„Spotkania z COOLturą” była prof. dr hab. Ewa Kraskowska. Kociara, psiara,
narciarka i feministka, jak o sobie napisała w treści zaproszenia, ale
przede wszystkim literaturoznawczyni, tłumaczka współczesnej prozy
brytyjskiej, autorka artykułów z zakresu teorii i historii literatury. Tytuł
spotkania „Czytelnik jako kobieta” to jednocześnie tytuł książki napisanej
przez panią Kraskowską. Moderatorem był dr Piotr Łuszczykiewicz.
Zebrani słuchacze mogli na wstępie
usłyszeć ciekawostki z życia pani profesor (bądź profesorki – gdyż preferuje
żeńskie formy zawodów). Jej dziadek był Japończykiem, natomiast sama
pochodzi z Wałbrzycha, a obecnie mieszka w Poznaniu. Pani Kraskowska chętnie
opowiadała o swoim rodzinnym mieście oraz porównywała je z Poznaniem.
Można było zobaczyć prezentację
zawierającą informacje o słynnych kobietach w literaturze: Zofii
Nałkowskiej, Wisławie Szymborskiej, Marii Dąbrowskiej i innych. Pani
Kraskowska jest też autorką książki „Siostry Brontë”
o trzech kobietach: Anne, Emily i Charlotte, które w XIX-wiecznej Anglii
wydawały swoje powieści i wiersze jako Acton, Ellis i Currer Bell.
Główny cytat pokazu to „[…]
wierzę, że w sprzyjających warunkach kobieta czyta inaczej niż mężczyzna. Co
gorsza – wierzę też, że mężczyzna może czytać <jako kobieta>”. Oto inny
ciekawy cytat: „Pozwolić kobiecie czytać książki, które ją ciągną!...
ależ to znaczy rzucić iskrę do prochowni.”.
Jeśli kogoś interesuje tematyka
związana z poprawnością języka polskiego, to dobrze trafił. Goście usłyszeli
„wykład” na temat męskich i żeńskich form wyrazów. Istnieją kontrowersje,
czy należy mówić np. „referent”, czy „referentka”. Z punktu widzenia
gramatycznego żeńskie postacie form zawodów są poprawne, natomiast w
niektórych środowiskach uchodzą za lekceważące.
Tymczasem pani profesorka
zdecydowanie opowiedziała się za stosowaniem ich tam, gdzie jest to możliwe
(problem językowy pojawił się, gdy podczas spotkania próbowano utworzyć
formę żeńską od wyrazu „gość” – okazało się, że tu jednak trzeba zostać przy
rodzaju męskim). Co więcej – podkreśliła wręcz, że niewłaściwie jest pisać o
niej używając słowa np. „referent”, „promotor” i zawsze dopisuje końcówkę
-ka. Zatem zwolennicy feminizowania nazw zawodów mają sojuszniczkę w osobie
pani Kraskowskiej. Warto podkreślić, że jest więcej językoznawców
prezentujących podobne poglądy.
Na zakończenie głos miała
publiczność. Padły m.in. pytania o tematykę etyki i religii w kontekście
feminizmu, wątek feministyczny w literaturze Ignacego Krasickiego, czy wpływ
czytania na wewnętrzny, a nawet zewnętrzny wygląd kobiety.
Były to ostatnie przed wakacjami
„Spotkania z COOLturą”.
Tekst, fot.: Marcin Galant
Kliknij na zdjęcie aby powiększyć obraz...