Biblioteka Główna,
ul. Legionów 66
„Być arystokratą, dar losu czy klątwa?”
– spotkanie
z dr. Wojciechem Wielopolskim
(w ramach cyklu „Spotkania z COOLturą”)
27 marca 2009
„Być arystokratą, dar losu czy klątwa?” –
taki intrygujący tytuł nadali organizatorzy spotkaniu, które odbyło się 27
marca br. w Miejskiej Bibliotece Publicznej im. Adama Asnyka w Kaliszu, jako
szóste już z kolei „Spotkanie z COOLturą”.
Bohaterem wieczoru był – jak należałoby z
wszelkimi szykanami napisać – dr Wojciech Antoni hrabia Wielopolski.
Dotychczas znany kaliszanom głównie w roli wykładowcy polonistyki i badacza
polskiego życia literackiego II połowy XX wieku, objawił się gościom
biblioteki jako potomek znamienitego rodu i spadkobierca jego dorobku
politycznego, duchowego i materialnego, wraz z wiążącymi się z tym
dylematami i kontrowersjami. Jak na wykładowcę uniwersyteckiego przystało,
dr Wielopolski solidnie przygotował się do spotkania, wybierając jako
ilustracje dziesiątki unikalnych fotografii, kopii historycznych dokumentów
i listów wybranych z ogromnego archiwum domowego. Publiczność miała okazję
usłyszeć fragmenty: Nadania tytułu hrabiowskiego przez Cesarza Świętego
Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego Ferdynanda III oraz Nadania
podkanclerstwa koronnego przez Jana III Sobieskiego, w specjalnie na ten
wieczór przygotowanych tłumaczeniach z łaciny pióra Marka Zakrzewskiego,
poznańskiego filologa klasycznego. Dokumenty te otworzyły fascynującą podróż
multimedialną, rozpoczynającą się od XIV wieku. Pokazując swoich przodków i
skoligacone z nimi rody m.in. Myszkowskich, Komorowskich, Potockich i
Walewskich, Wojciech Wielopolski roztoczył barwną opowieść o wzlotach i
upadkach, rodzących się i znikających fortunach, ludziach gwałtownych i
ofiarach spisków, której momentem kulminacyjnym była prezentacja tragicznych
losów margrabiego Aleksandra Wielopolskiego.
Ostatni fragment spotkania poświęcony był
wiekowi XX. Bohater wieczoru mówił o przodkach, których miał już okazję
poznać. Skrócił się wyraźnie dystans, wspomnienia stały się cieplejsze, choć
przez to nie mniej dramatyczne. Bardzo mocnym akcentem okazały się fragmenty
niepublikowanych pamiętników Antoniego Wielopolskiego, ojca Wojciecha.
Fragmenty dotyczące m.in. zapisów okrutnych zdarzeń rewolucji
październikowej zaprezentowali aktorzy Mirosława Sapa i Jacek Mrówczyński.
Opisy te, podobne do obserwacji Witkacego, okazały się świetnym
uzupełnieniem prezentowanego na samym początku fragmentu „Dziennika” Witolda
Gombrowicza poświęconego arystokracji.
Kiedy zdawało
się, że spotkanie zmierza ku końcowi, sprowokowany przez moderatora, dr.
Piotra Łuszczykiewicza, Wojciech Wielopolski wyciągnął i odczytał
dramatyczny, nigdy zresztą niewysłany, list do swego ojca, poświęcony
sytuacji arystokraty, zanurzonego w PRL-owskiej grotesce. Ten wzruszający
moment zakończył spotkanie, które zgromadziło ogromną publiczność. Na
szczęście organizatorzy przewidzieli kłopoty z nadfrekwencją i umieścili w
drugiej sali telebim, na którym kolejnych kilkadziesiąt osób mogło
przyglądać się wszystkim atrakcjom wieczoru.
Tekst: Karena Łuszczykiewicz
Fot.: Marcin Galant
Kliknij na zdjęcie aby powiększyć obraz...