Filia nr 9, ul.
Serbinowska 1A
Wystawa „Aforyzm – wielka pojemność małej
formy.
W 100. rocznicę urodzin Stanisława Jerzego Leca
(6 marca 1909 – 7 maja 1966)”
5 marca - 5 kwietnia 2009
W marcu Filia nr 9 zaprasza do obejrzenia
ekspozycji poświęconej aforyzmowi, aforystyce i autorowi najbardziej znanego
zbioru aforyzmów – „Myśli nieuczesane” –
Stanisławowi Jerzemu Lecowi.
AFORYZM
Zwięzłe
sformułowanie, zwykle jednozdaniowe, ogólnej prawdy o charakterze
filozoficznym, psychologicznym czy moralnym, odznaczające się stylistyczną
wyrazistością i błyskotliwością (np. „Optymizm to obłęd dowodzenia, że
wszystko jest dobrze, kiedy nam się dzieje źle.” – Wolter). Mechanizm
wypowiedzi aforystycznej opiera się najczęściej na chwytach ANTYTEZY i
PARADOKSU; bywa ona przewrotnym nawiązaniem do prawd obiegowych i
zdroworozsądkowych formuł.
Mistrzami
aforyzmu byli moraliści francuscy XVII i XVIII wieku:
La ROCHEFOUCAULD
– „Maksymy i rozważania moralne”, B. PASCAL – „Myśli”, J. De la BRUYERE, N.
S. R. CHAMFORT, L. VAUVENARGUES, oraz pisarze i filozofowie niemieccy XVIII
i XIX wieku:
G. CH.
LICHTENBERG, J. W.
GOETHE, H. HEINE, NOVALIS, F. HEBBEL, A. SCHOPENHAUER, F. NIETZSCHE, K.
KRAUS; w literaturze polskiej, m. in.,
K. IRZYKOWSKI, S.
J. LEC („Myśli nieuczesane”).
Aforyzm może
występować nie tylko jako utwór samodzielny, ale też jako wyrazista cząstka
większej wypowiedzi, np. jako jej pointa.
APOFTEGMATA, GNOMA, MAKSYMA, SENTENCJA, ZŁOTA MYŚL
Słownik Terminów
Literackich
Pod red. J.
Sławińskiego
Wrocław 1998
STANISŁAW JERZY LEC
Poeta, satyryk, aforysta, fraszkopisarz.
Urodził się w roku 1909 we Lwowie, zmarł w 1966 w Warszawie. Zbiór aforyzmów
Leca „Myśli
nieuczesane” został
przełożony na kilkanaście języków i przyniósł autorowi międzynarodowe
uznanie.
Urodził się we Lwowie w uszlachconej
galicyjskiej rodzinie żydowskiej; jego pierwotne nazwisko brzmiało: de
Tusch-Letz. Pisarz przekształcił je na
„Lec”, co
po hebrajsku znaczy
„błazen, wesołek”, a także „ten, kto, patrząc z boku, na swój sposób
interpretuje i wyjaśnia”.
Uczył się w szkołach w Wiedniu i we Lwowie,
gdzie po maturze studiował polonistykę, a później prawo na Uniwersytecie
Jana Kazimierza. Debiutował w 1929 wierszem „Wiosna” w „Kurierze
Literacko-Naukowym” (nr 13). W 1934 zamieszkał w Warszawie. Był związany z
komunistycznym „Dziennikiem Popularnym”, drukował też swoje utwory m.in. w
„Cyruliku Warszawskim”, „Lewarze” i „Szpilkach”. Po wybuchu II wojny
światowej wyjechał do Lwowa. Uczestniczył w tamtejszym życiu literackim;
publikował wiersze, satyry, artykuły i przekłady z rosyjskiego w „Czerwonym
Sztandarze”. Po wkroczeniu Niemców w 1941 był więziony w obozie śmierci we
Lwowie na Janowskiej i w Tarnopolu, skąd w 1943 uciekł. Następnie działał w
konspiracji, należał do Armii Ludowej i walczył w partyzantce. W lipcu 1944
wstąpił do Wojska Polskiego, otrzymując stopień majora.
W latach 1946-1950 był attaché prasowym
Polskiej Misji Politycznej w Wiedniu. Nie powróciwszy do kraju, wyjechał na
dwa lata do Izraela. Od 1952 mieszkał w Warszawie. W latach pięćdziesiątych
obok utworów lirycznych i satyrycznych oraz przekładów z niemieckiego zaczął
publikować w czasopismach aforyzmy z cyklu „Myśli
nieuczesane”. Został
odznaczony Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski.
Ekspozycja zawiera, oprócz tomów poezji
Stanisław Jerzego Leca i Jemu poświęconych, zbiory aforyzmów światowych i
polskich, publikowanych w wydaniach zbiorowych. Osobne miejsce zajmuje
twórczość aforystyczna Urszuli Zybury – kaliszanki, aktywnej uczestniczki
„Aforystykonu Kaliskiego”, organizowanego przed laty przez WiMBP w Kaliszu.
Dużą część ekspozycji tworzą same aforyzmy,
które, autorstwa ludzi pióra, polityki i innych dziedzin życia publicznego,
podzielone zostały pod kątem tematyki myśli w nich wyrażonej. Prezentujemy
również przykłady „zwięzłości słowa” bohatera wystawy – S. J. Leca.
O POEZJI
Nie wrzucaj słów
do wiersza prosto z gęby woru.
Słowa poezji
wiążą, jak słowa honoru.
ZABAWA PLAGIATORA
Siedzę sobie
czasem w bibliotecznej ciszy
i czytam swe
wiersze, nim je sam napiszę.
HOŁD
Smutny jest los
poetów
zmarłych przed
narodzeniem.
Uczcijmy ich
pamięć przeto
jednozwrotkowym
milczeniem.
O DIABLIKU
DRUKARSKIM
Jego żadna litera
lękiem nie napawa.
Nawet litera
prawa.
IDEOLOGIA DIETY
LEKARSKIEJ
Każdy kęs
ma swój sens.
Tekst, fot.: Joanna Mąkosza
Kliknij na zdjęcie aby powiększyć obraz...