Wieczór listopadowy pt. „Przychodzimy,
odchodzimy...”,
26 listopada 2008
Filia nr 2 Miejskiej Biblioteki Publicznej
im. Adama Asnyka w Kaliszu corocznie w listopadzie organizuje w Klubie
Osiedlowym Kaliskiej Spółdzielni Mieszkaniowej przy ul. Serbinowskiej 25,
spotkania z czytelnikami z cyklu „Listopadowe zamyślenia”, poświęcone
twórczości tych, którzy odeszli już z ziemskiego padołu na niebiański Olimp.
Wykorzystując swoje domowe archiwum, Andrzej
Zmyślony przypomniał utrwalone w trakcie pięcioletniej obecności na antenie
Radia Centrum na prawie archiwalnej już magnetofonowej taśmie, głosy
nieżyjących już twórców: Cezarego Mariana Abramowicza, Macieja Marię
Kozłowskiego, Eligiusza Kor – Walczaka, profesora Józefa Garlińskiego
mówiących o swym życiu, twórczości, sympatiach i przyjaźniach.
Zabrzmiały również głosy ich bliskich. I tak
znaną, charakterystyczną postać mistrza reportażu fotograficznego Zbigniewa
Kantorskiego przybliżyła redaktor Bożena Szal; niezapomnianego Hrabiego
Guzika, czyli Jana Guźniczaka, gospodarza znanego i elitarnego przed laty
klubu SPATiF „Wanatówki”, jego przyjaciel, aktor Ignacy Lewandowski;
ostrzeszowską pisarkę, radiowca i felietonistkę Barbarę Wizę niezapomniany
Maciej Kozłowski; a niedościgłego „mistrza kreski”, czyli Tadeusza
Kulisiewicza, jego przyjaciel Władysław Kościelniak.
Anna Górska – Matyjasz puentowała płynące z
taśmy opowieści refleksyjnymi miniaturami poetyckimi, a klimat spotkania
wyznaczały urokliwe piosenki o życiu, miłości i przemijaniu, jak choćby
tytułowa pieśń, hymn „Piwnicy pod Baranami” – „Przychodzimy, odchodzimy...”.
Zapowiadaną przez prowadzącego z refleksyjną
zadumą Andrzeja Zmyślonego niespodzianką, okazała się rodzinna więź Anny
Górskiej – Matyjasz z Eligiuszem Kor – Walczakiem. Okazało się, że pani Anna
to córka kaliskiego twórcy, a że wśród widzów siedział brat Krzysztof
Walczak – dyrektor Książnicy Pedagogicznej, nie zabrakło wspomnień o ojcu i
rodzinnym domu.
Dwugodzinne spotkanie w scenerii płomyków
świec, słowa i muzyki nie było tylko wspomnieniem tych, którzy odeszli, ale
twórczym rozwinięciem słów Adama Chodyńskiego, które stanowiły motto całego
wieczoru:
„Bądźmy czym być winniśmy i czym być
możemy; znajdzie się kiedyś i dla nas szczypta pamięci życzliwej – jeśli
takiej pamięci będziemy godni...”
Tekst: Teresa Kuras, Andrzej Zmyślony
Fot. Krzysztof Płociński
Kliknij na zdjęcie aby powiększyć obraz...